W czasie wycieczki

Zdarzenie to miało miejsce już parę lat temu kiedy to wraz ze swoją znajomą „miley” wybrałem się na wycieczkę do pobliskiego lasu. Byliśmy wtedy dość młodzi i wyprawa taka nie należała do codzienności. Byliśmy na nią jednak dobrze przygotowani wzięliśmy ze sobą dwie dokładne mapy, kompas, sporo prowiantu oraz latarki gdyby podroż nadto się przedłużyła. Naszym celem była wieża widokowa znajdująca się właściwie w centrum lasu oddalona od naszego domu o około 25 km w jedną stronę. Czekało nas więc wiele godzin marszu. Większość drogi minęła spokojnie i bez większych problemów trafiliśmy pod upragniony obiekt. Byliśmy bardzo zmęczeni ale widok z wieży był tego wart. Odpoczęliśmy dłuższy czas i zjedliśmy znaczną cześć swoich zapasów. Jednak najciekawsza rzecz zdarzyła się w czasie powrotu. Mianowicie gdy zostało nam jeszcze około dziesięć kilometrów do przejścia. Już od chwili było ciemno przez co musieliśmy przyświecać sobie drogę latarkami. Wtem jednak usłyszeliśmy dziwny dźwięk w zaroślach za nami. Podeszliśmy bliżej do źródła tych odgłosów dostrzegliśmy małego kotka z zranioną łapką. Moja towarzyszka nie była w stanie go tak zostawić i wzięła go ze sobą.

Comments are closed.

viagra 100mg